Wiosenne, plastyczne czary mary...
Rekrutacja
Spotkanie z aktorami
„Droga do szczęścia” to wesoła historia Babci, którą mogliśmy poznać podczas spotkania z aktorami Teatru „Kukiełka” z Ptaszkowej. W spektaklu - Babcia, przy trochę niechcianej pomocy pewnej czarownicy, przekonuje się, jak ważna jest przyjaźń. Przedstawienie pokazało nam, że najważniejsi w życiu są ludzie – rodzina i przyjaciele – a nie rzeczy.
Na scenie wystąpiło aż siedem lalek (niektóre były większe od nas!), a wszystko działo się na tle pięknej, kolorowej dekoracji. Było dużo śmiechu, radości i świetnej zabawy. Dzieci patrzyły z zaciekawieniem, reagowały śmiechem przy zabawnych scenkach i z zachwytem obserwowały każdą kukiełkę, niektóre nawet podskakiwały z radości, kiedy lalka „machała” do nich rączką lub przesyłała buziaki!
Bardzo dziękujemy aktorom – Pani Justynie i Panu Pawłowi – za wspaniałe przedstawienie. Najwięcej radości sprawiły nam chwile po spektaklu, kiedy mogliśmy z bliska zobaczyć kukiełki, dotknąć ich, a nawet przybić z nimi piątkę!
DINO-inwazja
W ostatnim tygodniu lutego nasz żłobek przeżył prawdziwą… DINO-inwazję!
Sale zamieniły się w prehistoryczne krainy, a my przenieśliśmy się miliony lat wstecz. Poznawaliśmy dinozaury – te małe, te duże i te z baaaardzo trudnymi nazwami. Antoś, z pomocą swojego taty, przyniósł do żłobka całą ekipę dinozaurów i nazywał je z taką dumą, jakby znał je osobiście!
Nasze Panie Opiekunki wcieliły się w rolę tajemniczego dinozaura, który odwiedzał wszystkie grupy. Trochę było tupania, trochę ryczenia (bardzo profesjonalnego!), a jeszcze więcej śmiechu.
My też staliśmy się dinozaurami! Odbijaliśmy łapy, chodziliśmy po śladach wielkiego gada, farbami ozdabialiśmy jego sylwetę, a nawet składaliśmy szkielet jak prawdziwi paleontolodzy. W kuwecie z ryżem szukaliśmy szczątków – cierpliwie i z ogromnym zaangażowaniem.
Jagódki przeniosły się do dinozaurowej krainy – obserwowały erupcję wulkanu (emocje sięgały lawy!), a z tajemniczych jaj wykluwały się małe dinozaury. To dopiero była sensacja!
A kiedy ktoś pytał, czy się baliśmy? Ależ skąd! W naszym żłobku nawet najgroźniejszy tyranozaur daje się pogłaskać i chętnie pozuje do zdjęć.
To był tydzień pełen odkryć, zachwytów i małych-wielkich przygód. Kto wie… może rośnie wśród nas przyszły paleontolog? Jedno jest pewne – ciekawość świata mamy większą niż diplodok szyję!
Zima, zima, zima...
Niedawno pożegnaliśmy prawdziwą, śnieżną zimę… a już zaczęliśmy za nią tęsknić!
Na szczęście w naszym żłobku wszystko jest możliwe – więc… zima wróciła! I to prosto na naszą salę! Tym razem śnieg nie spadł z nieba, a wysypał się z niszczarki Pani Dyrektor. Papier dostał drugie życie, a my – pierwszorzędną śnieżycę!
Były papierowe zaspy, śnieżne burze i radosne „aniołki” na dywanie. Śmiechu było tyle, że bałwan mógłby się zarumienić!
Psst… nasze kochane Panie woźne ochoczo włączyły się do zimowego szaleństwa (kto by się oparł takiej zamieci?), a potem dzielnie, naprawdę dzielnie, ogarnęły skutki tej śnieżnej eksplozji. Bohaterki w akcji!
Zima? My ją mamy na zawołanie!
Pieszyckie centrum przygód
Magiczny Dywan to nasz absolutny hit w żłobku!
Od kiedy do nas przyleciał (bo przecież takie cuda nie przyjeżdżają zwyczajnie!), sala zamienia się w prawdziwe centrum przygód. Raz strzelamy gole na wielkim piłkarskim boisku jak mali mistrzowie świata, za chwilę przybijamy piątki z bohaterami ulubionych bajek, a potem… hop! Lecimy wysoko w przestworza niczym dzielni piloci.
Śmiechu, podskoków i okrzyków radości było tyle, że aż ściany się uśmiechały!
Jedno jest pewne – z Magicznym Dywanem nuda nie ma do nas wstępu!
Walentynkowe czary mary
Były farby, były serca i były… małe stópki w akcji!
Nasze maluszki nie tylko tworzyły serduszkowe dzieła sztuki, ale też zamieniły się w prawdziwych artystów-deptaczy. Przez folię „rozdeptywały” kontury serc, a spod małych stópek wyłaniały się gorące, czerwone serducha – prosto z miłosnej fabryki!
Ścieżka sensoryczna? Zaliczona!
Śmiech? Gwarantowany!
Odrobina farby tu i tam? Cóż… to znak udanej zabawy!
W innych grupach również nie brakowało kreatywnych pomysłów i walentynkowych niespodzianek.
Niech ta porcja miłości, radości i dziecięcej energii zostanie z nami na cały rok – nie tylko 14 lutego!
W poszukiwaniu serc
Prawdziwa walentynkowa uczta „W poszukiwaniu serc” odbyła się w grupie Jagódek – i trzeba przyznać, że było naprawdę… mącznie!
Maluchy z ogromnym zaangażowaniem poszukiwały czerwonych serc ukrytych w mące ziemniaczanej. Zadanie wymagało sprytu, odwagi i gotowości na totalne „zamączone” wyzwania. Mąka – teoretycznie grzecznie wsypana do pojemnika – postanowiła jednak przeżyć własną przygodę i fruwała po całej sali...
Ręce, nogi, buzie, nosy, a nawet włosy zostały solidnie oprószone. Niektórzy uczestnicy zabawy wyglądali jak małe, urocze pączki w cukrze pudrze. Było tyle śmiechu, że trudno powiedzieć, czy więcej radości sprawiło szukanie serc, czy obserwowanie, jak szybko zmieniamy kolor na… biały!
Część Jagódek po zabawie musiała nawet zmienić garderobę. A w domach? Tam odbyła się druga część walentynkowej przygody – „Misja Pralka”! Rodzice dzielnie uruchamiali sprzęty i ratowali nasze „zabielone” stylizacje.
Jedno jest pewne – serca zostały odnalezione, uśmiechy szerokie, a wspomnienia… bezcenne (choć lekko oprószone mąką)!
Karnawał...
Czas karnawału to nie tylko bal i taniec, ale również barwne maski, słodkie pączki i radosna atmosfera wspólnej zabawy. To wyjątkowy okres, który kojarzy się z tradycją, świętowaniem oraz kreatywnym działaniem.
Szereg prac plastycznych, które wykonywaliśmy, sprawił nam wiele radości oraz dał możliwość rozwijania zdolności manualnych. Tworzenie kolorowych masek, ozdób czy karnawałowych dekoracji pozwoliło nam wyrazić wyobraźnię, ćwiczyć precyzję i czerpać satysfakcję z własnoręcznie wykonanych prac.
Karnawał to czas uśmiechu, twórczej aktywności i wspólnego przeżywania małych, ale wyjątkowych chwil.
Pieczemy babeczki
Najpierw dzielnie mieszaliśmy składniki – mąka fruwała prawie jak śnieg, a łyżki pracowały szybciej niż wyścigówki. Każdy mały cukiernik z ogromnym zaangażowaniem przygotowywał swoje babeczki. Było mieszanie, nakładanie i oczywiście… wielkie dekorowanie! Kolorowe posypki sypały się jak konfetti a babeczki z minuty na minutę stawały się prawdziwymi dziełami sztuki.
Kiedy zmęczeni, ale bardzo dumni, poszliśmy odpoczywać, nasze Panie włożyły babeczki do piekarnika. A gdy się obudziliśmy – czekała na nas słodka niespodzianka! Pachniało jak w najlepszej cukierni, a nasze wypieki wyglądały jeszcze piękniej niż te z wystawy.
To był dzień pełen cukierniczej magii!
Zabawa Karnawałowa
12 lutego nasz żłobek zamienił się w prawdziwą krainę fantazji. Tego dnia gościliśmy księżniczki w tiarach, dzielnych policjantów pilnujących porządku, supermenów ratujących świat (i zgubione kapcie!), biedroneczki wdzięcznie machające skrzydełkami, a… Myszek Miki było tyle, że trudno było policzyć!
Przy dźwiękach skocznych, dziecięcych przebojów dywan dosłownie "płonął" – oczywiście od energii naszych małych tancerzy! Były wężyki, kółeczka i podskoki tak wysokie, że prawie sięgały sufitu.
Nie tylko dzieci wykazały się kreatywnością. Wszystkie Panie również zachwyciły swoimi strojami, a prawdziwą furorę zrobiła Pani Dyrektor, która tego dnia wcieliła się w… Smerfa!
Nie zabrakło wesołych zabaw, konkursów oraz przepysznego poczęstunku, który znikał z talerzy w tempie godnym superbohaterów.
To był dzień pełen śmiechu, tańca i radosnych okrzyków. Już nie możemy się doczekać kolejnego balu – bo jak widać, wyobraźnia naszych maluchów (i Pań!) nie zna granic!
Zawitała zima
Choć na dworze jest zimno, u nas panuje ciepła i radosna atmosfera. Podczas krótkich spacerów z ciekawością oglądaliśmy biały śnieg i zimowy świat. Zainspirowani zimą postanowiliśmy stworzyć własny zimowy pejzaż. Biała farba zamieniła się w puszysty śnieg, a my – z uśmiechami na twarzach – w małych, radosnych artystów.
Przygoda dla stóp
Dzięki różnorodnym bodźcom zmysłowym dziecko coraz lepiej rozumie świat wokół siebie – a przy okazji świetnie się bawi! Ścieżka sensoryczna to prawdziwa przygoda: stópki wędrują po miękkich, chropowatych i łaskoczących fakturach a całe ciało ćwiczy równowagę i koordynację. Maluszki w żłobku z ogromnym zaangażowaniem (choć czasem też z lekką niepewnością) próbowały swoich sił na różnych podłożach. Jedne śmiały się, bo coś łaskotało, inne marszczyły brwi, bo przejście okazywało się nie lada wyzwaniem. Na szczęście czujne i uśmiechnięte opiekunki dzielnie zachęcały, kibicowały i dodawały odwagi. Było dużo śmiechu, małych „ooo!” i wielkiej radości z każdego kroku naprzód!
Dzień Babci i Dziadka
27, 28 i 29 stycznia nasz żłobek wypełnił się wyjątkowym ciepłem, uśmiechami i… błyszczącymi oczami - gościliśmy Babcie i Dziadków naszych podopiecznych, którzy z dumą i wzruszeniem oglądali swoje wnuczęta na scenie.
Dzieci, pod czujnym okiem Pań, przygotowały prawdziwe artystyczne show. Były tańce, gra na instrumentach i mnóstwo radosnych emocji – niejedno serce zabiło szybciej, a chusteczki poszły w ruch.
Pani Dyrektor złożyła wszystkim serdeczne życzenia zdrowia i pomyślności, a Babcie i Dziadkowie zostali obdarowani drobnymi prezentami.
Były to dni pełne radości, wzruszeń i niezapomnianych chwil – dla najmłodszych, Babć i Dziadków oraz całego personelu żłobka. Dziękujemy za tę piękną atmosferę i już teraz… z niecierpliwością czekamy na kolejne spotkanie. Do zobaczenia za rok!
Przygody Janka i Dziadka Mroza
„Przygody Janka i Dziadka Mroza” to bajka pełna magii, śniegu i niespodzianek, która mieliśmy okazję zobaczyć w wykonaniu aktorów Teatru PINOKIO.
Jej finał jasno pokazuje, że dobro zawsze wygrywa – nawet jeśli po drodze trzeba… trochę pomruczeć jak niedźwiedź.
Janek, który nie zawsze zachowuje się jak trzeba, za karę zostaje zamieniony w niedźwiedzia. Los jednak stawia na jego drodze dobrą i piękną Małgosię, dzięki której chłopiec zaczyna rozumieć, co w życiu jest naprawdę ważne. Dzieci pomagały Jankowi dokonać wyboru między dobrem a złem, kibicując mu z całych sił.
Oczywiście nie byłoby bajki bez kłopotów! Na drodze do szczęścia pojawia się zła czarownica, która miesza, czaruje i próbuje wszystko popsuć... Janek pokonuje przeciwności, znów staje się dobrym chłopcem i zdobywa serce Małgosi.
Jedno jest pewne – było magicznie, wesoło i z morałem, który rozgrzewa serca nawet w największy mróz.
Ptasie życie
Podczas zajęć w ubiegłym tygodniu towarzyszyły nam różne gatunki ptaków – te, które dzielnie zostają z nami na zimę i liczą na naszą pomoc. Dowiedzieliśmy się, że w ptasiej stołówce najlepiej smakują okruszki, ziarenka i słoninka (bez przypraw, oczywiście!). Ptaki zaglądają, napełniają swoje brzuszki i lecą dalej, a my czujemy się jak prawdziwi szefowie restauracji „Pod Chmurką”.
Poznaliśmy też ptaki z krainy wiecznych lodów – pingwiny. One nie mają karmników ani słoninki na sznurku, więc same muszą się nieźle nagimnastykować, żeby zdobyć obiad. Jedne ptaki jedzą w naszej stołówce, inne łowią rybki w lodowatej wodzie – każdy radzi sobie jak może! Jedno jest pewne: ptasi świat jest bardzo ciekawy, a my już wiemy, jak zostać ich dobrymi przyjaciółmi.
Zima na niby...
Co prawda śniegu na podwórku jak na lekarstwo, ale zima wcale się tym nie przejmuje. Skoro nie chce przyjść do nas, my zapraszamy ją do środka! Myślimy o niej intensywnie, wyciągamy farby, kredki, bibułę i wszystko, co się da, a potem… dzieją się cuda. Są bałwanki bez mrozu, śnieżynki bez rękawiczek i prawdziwa zimowa atmosfera – bez marznących nosów. Bo jak się nie da zaobserwować płatków śniegu w naturze, to zawsze można je stworzyć chociażby z cukru…, bo jak się nie da ulepić bałwana na dworze, to zawsze może być z papieru i waty!
Magia świąt
Ostatni tydzień przed świętami był w naszym żłobku pełen radości, ciepła i magicznej atmosfery. Wspólnie wykonywaliśmy świąteczne kartki dla naszych bliskich, słuchaliśmy kolęd i przygotowywaliśmy się do wyjątkowego dnia. Zwieńczeniem tego pięknego czasu była żłobkowa wigilia. Przy pięknie udekorowanych stołach, odświętnie ubrani, z uśmiechami na twarzach, delektowaliśmy się świątecznym barszczykiem oraz rybką. Był to czas pełen bliskości, serdecznych chwil i świątecznej radości.
W naszym żłobku odbył się również Rodzinny Konkurs Plastyczny, który zachwycił nas bogactwem pomysłów i kreatywnością wykonanych prac. Serdecznie dziękujemy dzieciom oraz ich bliskim za zaangażowanie i udział w tym pięknym, świątecznym przedsięwzięciu.
Zabawy z cieniem
Śnieżna zabawa
Grudzień niestety nie jest dla nas łaskawy i ani razu nie „sypnął” śniegiem… dlatego sami przygotowaliśmy jego substytut – mąka ziemniaczana i olej poszły w ruch. Taki „śnieg” chrupał i chrzęścił pod palcami, a do tego świetnie nadawał się do lepienia różnych śnieżnych figurek. Zabawy było co niemiara!
Goździki, imbir i cynamon...
Ostatni przedświąteczny tydzień obfitował w wiele działań związanych ze zbliżającymi się świętami. Między innymi zamieniliśmy się w małych cukierników. Oglądaliśmy, dotykaliśmy i wąchaliśmy rozmaite przyprawy – cynamon, imbir, goździki, wanilię oraz kardamon – które nadają niesamowity smak i zapach świątecznym wypiekom.
Następnie, jak prawdziwi cukiernicy, przystąpiliśmy do wałkowania przygotowanego przez nasze Panie ciasta na pierniki. Wykrawaliśmy różnorodne świąteczne kształty pierniczków. Podczas gdy my smacznie spaliśmy – nasze pierniczki zostały upieczone. Niesamowity aromat jeszcze długo unosił się w całym żłobku…
Ozdoby choinkowe
Grudzień to czas, kiedy wszyscy czekamy na Święta Bożego Narodzenia. Razem z naszymi Paniami robiliśmy ozdoby na choinkę. Nasze małe rączki bardzo się napracowały – wycinały, kleiły i posypywały wszystko brokatem. Było dużo śmiechu, trochę kleju na palcach i mnóstwo radości. Każda ozdoba była wyjątkowa, bo zrobiona przez nas i prosto z dziecięcego serduszka.
W ten piękny, świąteczny czas...
W ten piękny, świąteczny czas,
w żłobku radość wita nas!
Dekorujemy sale wesoło,
lampeczki świecą dookoła.
Mikołaja brodę wyklejamy
i wesoło się uśmiechamy!
Zakładamy czapki, okulary,
bawimy się przy tym dzień cały.
Śmiech i muzyka wokół gra,
i magia Świąt tu z nami trwa!
Świąteczna misja
5 grudnia nasza żłobkowa delegacja wyruszyła w wyjątkową, świąteczną misję!
Na zaproszenie Pani Burmistrz sześciu dzielnych maluchów odwiedziło Urząd Miasta i Gminy, aby własnoręcznie upiększyć świąteczne drzewko, które rozświetla hol tej ważnej dla naszego miasta instytucji.
Dzieci wyruszyły w drogę naszym żłobkowym wózkiem, radośnie przemierzając kilka ulic wraz ze swoimi Paniami. W tym czasie reszta maluszków już słodko spała, ale po powrocie mali dekoratorzy równie szybko zasnęli — pewnie śniąc o pięknym, zielonym drzewku, które teraz cieszy oczy wszystkich odwiedzających urząd.
Wizyta Mikołaja w żłobku
Początek grudnia w naszym żłobku zawsze oznacza jedno: coś się święci…
… Drzwi się uchylają, a do środka wchodzi ON — ubrany na czerwono, brodaty i cały podejrzanie wesoły. Święty Mikołaj we własnej osobie.
W jednej chwili zapanowała cisza tak głęboka, że było słychać nawet spadający smoczek. Maluchy wpatrywały się w niego jak w ogromną, chodzącą zagadkę. Chwilę później emocje ruszyły pełną parą: jedni byli zaskoczeni, inni onieśmieleni, a jeszcze inni zdecydowanie woleliby oglądać Mikołaja z bezpiecznej odległości.
Panie, z uśmiechem i spokojem godnym prawdziwych bohaterek, dzielnie wspierały dzieci. Mikołaj machał, uśmiechał się i cierpliwie czekał, a prezenty w jego wielkim worku wyglądały, jakby tylko czekały na odpowiedni moment.
Ten nadszedł wtedy, gdy pierwsze odważne dziecko wyciągnęło rękę po paczkę. Od tej chwili magia zaczęła działać — do Mikołaja podchodzili kolejni śmiałkowie, najpierw ostrożnie, potem coraz pewniej, aż sala wypełniła się radością i ekscytacją.
Po spotkaniu wspólnie stwierdziłyśmy (wszystkie Panie pracujące w żłobku), że mamy genialny pomysł: może Mikołaj powinien odwiedzać nas co miesiąc?
W styczniu bez brody, w lutym tylko w czapce, w marcu w samych okularach…
Krok po kroku oswoimy tego czerwonego Jegomościa — a gdy nadejdzie kolejny grudzień, będzie już naszym najlepszym przyjacielem. I nikt, ale to nikt, nawet najmniejszy maluch, nie uroni już ani jednej łezki!
Pierwszy śnieg
Dzień Pluszowego Misia
W Dniu Pluszowego Misia mogliśmy spędzać czas w towarzystwie naszych ukochanych, puchatych przyjaciół. Już od rana zamienialiśmy się w małe i radosne misie - misie śmiały się, turlały po kocyku i mruczały z zachwytu. Próbowaliśmy też miodku — niektórzy tak bardzo polubili ten smak, że wyglądali, jakby za chwilę mieli wpaść w zimowy sen!
Od Pani Dyrektor dostaliśmy misiowe przekąski, które znikały szybciej niż plaster miodu z ula. Tworzyliśmy też dzieła plastyczne z misiem w roli głównej — powstały misie duże, małe, krzywe, okrągłe, a nawet takie, które wyglądały, jakby właśnie wróciły z długiej, bardzo długiej drzemki.
Poznawaliśmy zwyczaje niedźwiedzi z różnych stron świata i oglądaliśmy obrazki niedźwiadków, które udowadniały, że misie są wszędzie — w górach, na biegunie i pewnie pod naszym kocykiem też!
Jeżynki wskoczyły do misiowej fotobudki, gdzie każdy mógł zostać gwiazdą misiowego show. Niektóre zdjęcia wyszły tak zabawne, że nawet prawdziwy miś nie powstrzymałby się od śmiechu.
Dzień Jeża… w prawdziwie kolczastym nastroju!
W Jagódkach powstały dziś prawdziwe jeżowe gwiazdy – a ich kolce były… z liści!
Dzieci, pracując w grupie, stworzyły mięciutko-kolczastego przyjaciela, a potem – już solo – pomalowanymi rączkami ozdabiały jego kontur. Każdy jeż wyglądał tak, jakby właśnie wrócił z jesiennego spa!
W Jeżynkach natomiast jeże dostały igiełki z ziaren słonecznika.To dopiero precyzyjna robota! Maluchy układały ziarenka tak cierpliwie, jakby robiły jeżowi elegancką kolczastą fryzurę na wielkie wyjście.
A Malinki wybrały się w podróż z małym, bardzo ciekawskim jeżykiem i zgodnie ze słowami rymowanki:
Po lesie maszeruje mały jeżyk z rana,Kolce ma nastroszone – to jego piżama!Zbiera kasztany, żołędzie, listek kolorowy,Bo jesień to dla jeża czas bardzo pracowity i wesoły!
pomagały mu odnaleźć dary jesieni – wyszukiwały obrazki, podpowiadały mu, co warto zapakować do plecaczka i gdzie może czaić się kolejna jesienna niespodzianka.
Na koniec wszystkie dzieci poznały zwyczaje prawdziwych jeży – tych małych nocnych wędrowców, którzy mimo kolców są bardzo sympatyczni.
To był dzień pełen śmiechu, współpracy i kolczastych przygód!
Zaglądamy do Malinek
Smok Wawelski w żłobku
18 listopada br. mieliśmy przyjemność uczestniczyć w niezapomnianym spektaklu w wykonaniu aktorów Teatru Kukiełka. Dzieci z ogromnym zainteresowaniem śledziły historię legendarnego smoka wawelskiego, która ożyła na scenie dzięki wspaniałym kukiełkom i profesjonalnemu wykonaniu.
Spektakl, łączący tradycję z historią Polski, był piękną opowieścią o smoku i królowej Wandzie. Wspaniała dekoracja, klimatyczne oświetlenie, muzyka i żywe słowo aktorów sprawiły, że całość była wyjątkowo angażująca. Dzieci nie tylko z zapartym tchem oglądały przedstawienie, ale również głośno reagowały na wydarzenia na scenie – komentując i wyrażając swoje emocje poprzez okrzyki i śmiech.
Po zakończeniu spektaklu mali widzowie mieli możliwość zobaczenia kukiełek bohaterów z bliska – smoka, Wandy i innych postaci. Dzieci mogły dotknąć postaci z przedstawienia, a smok swoim ogonkiem nawet delikatnie gilgotał po noskach niektóre z nich, co wywołało mnóstwo radości.
Dodatkową atrakcją było wręczenie dzieciom kolorowanek z sylwetą smoka wawelskiego. Mali artyści od razu z zapałem zabrali się do pracy i z wielką radością kolorowali swoje obrazki.
To wydarzenie połączyło edukację z zabawą, a także stanowiło doskonałą okazję do wspólnego świętowania polskości i historii naszego kraju. Z pewnością będziemy długo pamiętać te chwile pełne emocji i uśmiechów!
Poznajemy wiejskie zwierzęta...
... i to w naprawdę wesołym stylu!
Patrzymy, jak wyglądają, słuchamy ich odgłosów, a potem… zaczyna się prawdziwa zabawa! Zamieniamy się w kury, kaczki, krowy i koniki: gdaczemy, muczymy, kwaczemy i parskamy tak głośno, że całe „nasze gospodarstwo” aż ożywa.
A gdy już się wyhasamy, sięgamy po kredki i zaczyna się artystyczne szaleństwo. „Ubieramy” zwierzątka w kolorowe futerka i piórka — czasem nawet takie, jakich nie ma w naturze! Fioletowa krowa? Tęczowy kogut? Proszę bardzo!
Nasza farma jest pełna kolorów, śmiechu i kreatywności. Nauka o zwierzętach jeszcze nigdy nie była tak zabawna!
Jesienna aura
Małe rozrabiaki
Biel i czerwień...
... biały orzeł w koronie i skoczny Mazurek Dąbrowskiego towarzyszą nam już od najmłodszych lat!
W naszym żłobku też o tym pamiętamy. 11 listopada zamienił się u nas w prawdziwe święto kolorów i radości. Panie pokazywały nam symbole narodowe, a my z zaciekawieniem oglądaliśmy flagę i godło oraz słuchaliśmy hymnu Polski.
Na koniec czekała nas aktywność, którą bardzo lubimy — wyklejanie własnych, biało-czerwonych flag! W całej sali zrobiło się wesoło, kolorowo i bardzo… patriotycznie!
Dzień makaronu
Dzisiaj w żłobku miały miejsce wyjątkowe zajęcia, pełne kreatywności i zabawy z makaronem. Dzieci miały szansę poznać różne kształty makaronu, który stał się głównym bohaterem tego dnia. Maluchy, pełne energii, mogły dotykać, przesypywać i badać makaron w specjalnych pojemnikach. Z radością "grabiły" go. Każde z nich używało także łopatki, by nabierać makaron i przenosić go z jednego miejsca na drugie, doskonaląc swoje zdolności motoryczne i koordynację.
Starsze dzieci miały jeszcze większe wyzwanie – segregowały makaron według kolorów i kształtów, ucząc się rozróżniać różne formy i ćwicząc logiczne myślenie. Z wielką precyzją układały makaron na stole, tworząc z niego fantazyjne kompozycje, co pozwalało im rozwijać wyobraźnię i zdolności manualne. Nawlekały go również na patyczki.
Najbardziej ekscytującą częścią zajęć było ozdabianie „papierowego” garnka. Dzieci z zapałem ozdabiały - makaronem o różnych kształtach - garnek, tworząc prawdziwe dzieło sztuki (Szefostwo fabryk emaliowanych naczyń w Olkuszu, Pleszewie, Myszkowie czy Rybniku mogłoby pozazdrościć nam tego pięknego, makaronowego projektu garnka!).
Zajęcia były pełne radości i twórczej energii, a dzieci z dumą pokazywały swoje arcydzieła.
Bohaterowie deszczowego świata
Dziś w żłobku mieliśmy prawdziwą deszczową przygodę! Ubrani w nasze piękne, czerwone pelerynki w kształcie biedronek, wpadliśmy w szaloną zabawę.
Krople deszczu spadały na nasze twarzyczki, a my chętnie je łapaliśmy, śmiejąc się przy tym głośno! Najwięcej radości sprawiły nam jednak kałuże, w które skakaliśmy, chlapiąc wokół siebie wodą! Każdy skok był pełen śmiechu i pozytywnej energii.
Poza wesołą zabawą w kałużach doskonaliliśmy umiejętność poruszania się w zwartej grupie, trzymając się za uchwyty naszego żłobkowego węża. To była świetna okazja, żeby wspólnie ćwiczyć synchronizację i uczyć się współpracy. Każdy krok musiał być dobrze skoordynowany, żeby „wąż” się nie rozpadł!
Czerwone pelerynki falowały na wietrze, a my czuliśmy się jak prawdziwi bohaterowie deszczowego świata!
Poznawanie darów jesieni
Tym razem Maluchy "wyruszyły" na spotkanie z Panią Jesienią, która przyniosła ze sobą cały kosz pełen cudów natury. Oglądaliśmy jesienne liście w najróżniejszych barwach – złote, czerwone, pomarańczowe i brązowe. Każdy liść był inny, a dzieci z radością odkrywały ich kształty i zapachy.
Nie zabrakło oczywiście liściastej zabawy – w ruch poszły liście, które wirowały w powietrzu jak prawdziwy jesienny taniec! Dzieci śmiały się, rzucały liśćmi i chowały w kolorowej „liściastej chmurce”.
Poznaliśmy też inne dary jesieni – żołędzie, kasztany i szyszki, które są doskonałym materiałem do jesiennych zabaw i pomysłowych prac plastycznych.
To był dzień pełen kolorów i jesiennej magii!
Dzień Kundelka
Oto kolejny dzień w żłobku - tym razem pełen ogonków, łapek i psich uśmiechów! Z okazji Dnia Kundelka nasze maluchy poznały urocze, małe kundelki – każdy z nich miał inny kolor futerka i własny charakterek! Dzieci próbowały karmić pieski (oczywiście tylko na niby), a największą frajdą było... wciskanie się do budy przez specjalny otwór! Okazało się, że to wcale nie takie proste, ale za to bardzo wesołe!
Nie zabrakło też twórczej zabawy – dzieci wyklejały sylwetkę kundelka jesiennymi liśćmi, tworząc prawdziwe dzieło sztuki z natury oraz malowały sylwety piesków farbami. Przy okazji dowiedziały się, że każde zwierzątko, niezależnie od rasy, trzeba kochać, szanować i o nie dbać.
Zaglądamy do Jeżynek
Dzień Poczty i Listonosza
Miniony tydzień był pełen emocji i śmiechu, dzieci miały okazję wcielić się w rolę pocztowych mistrzów! Z okazji Dnia Listonosza i Poczty, maluchy dowiedziały się, że poczta to nie tylko koperty i znaczki, ale też wielka przygoda! Poznały, co można wysłać pocztą: listy, kartki, paczki i wiele innych rzeczy.
Każde z dzieci przygotowało własną kartkę, która trafiła do specjalnej skrzynki pocztowej, stworzonej przez panie opiekunki. Zanim jednak to nastąpiło, każdy mały listonosz odcisnął pieczątkę na swojej kartce za pomocą stempelków i tuszu – było przy tym mnóstwo śmiechu!
Ale najważniejsza była pamięć o święcie naszego niezawodnego bohatera – listonosza! To on dostarcza nam pocztę i sprawia, że listy i kartki trafiają do swoich adresatów, a uśmiechy na twarzach odbiorców są na wagę złota!
Dzieci świetnie się bawiły, ucząc się, jak działa poczta, i nie zapomniały o podziękowaniu dla listonoszy, którzy z uśmiechem wędrują po okolicy, dostarczając każdemu coś miłego.
To był naprawdę wyjątkowy czas!
Jagódki świetnie się bawią
Tak, pierwszy miesiąc w żłobku to naprawdę ogromny krok zarówno w rozwoju, jak i w adaptacji do nowych rytmów dnia. dzieci zaczynają się uczyć nie tylko nowych zasad, jak pora snu czy regularne posiłki, ale także zaczynają rozumieć, że w grupie panują pewne normy, które pomagają wszystkim się czuć bezpiecznie i komfortowo.
Zabawki, które poznają – to przecież również nowy świat! Ciekawe, które zabawki najbardziej przyciągają ich uwagę? Chyba każde dziecko ma swoją „ulubioną” rzecz, która staje się nieodłącznym towarzyszem w żłobku.
Paluszkowe rozśpiewanki
W nowym roku szkolnym w naszym żłobku pojawił się nowy, bardzo wyjątkowy gość – Pszczółka Genowefa. W poprzednim roku towarzyszyła nam Mucha Zocha, a teraz z radością przyjęliśmy do naszej żłobkowej rodzinki nową bohaterkę, która już od pierwszych chwil zdobyła sympatię dzieci.
Podczas naszego pierwszego spotkania Pszczółka Genowefa opowiedziała dzieciom o sobie – skąd pochodzi, co lubi robić i dlaczego odwiedziła właśnie nasz żłobek. Jej głównym celem było zachęcenie maluchów do radosnego, codziennego uczestnictwa w zajęciach oraz do bycia otwartym na nowe przyjaźnie, zabawy i wspólne chwile.
Dzieci z zainteresowaniem słuchały opowieści pszczółki, a niektóre nawet próbowały z nią rozmawiać i przytulać się do jej mięciutkiego skrzydełka. Genowefa przekonywała, że żłobek to miejsce pełne uśmiechu, bezpieczeństwa i dobrej zabawy, gdzie codziennie można nauczyć się czegoś nowego.
Spotkanie zakończyło się obietnicą, że Pszczółka będzie nas często odwiedzać, przynosząc ze sobą ciekawe zadania, zabawy i niespodzianki. Cieszymy się, że mamy taką wyjątkową przyjaciółkę i nie możemy się doczekać kolejnych spotkań z nią!
Z radością informujemy również, że przystąpiliśmy do kolejnej edycji ogólnopolskiego projektu „Paluszkowe rozśpiewanki”. To wyjątkowa inicjatywa wspierająca rozwój mowy, rytmu i koordynacji poprzez zabawy paluszkowe i piosenki. Dzięki niej nasze maluchy będą mogły jeszcze bardziej rozwinąć swoją sprawność językową, manualną i muzyczną – oczywiście w atmosferze śmiechu i wspólnej zabawy.
To dopiero początek roku, a już tak wiele się dzieje!
Uczta dla małych stópek
Dziś w naszym żłobku odbyły się wyjątkowe zajęcia – dzieci miały okazję wyruszyć na kolorową i zróżnicowaną ścieżkę sensoryczną, stworzoną specjalnie dla ich małych stópek. Była to doskonała zabawa połączona z rozwojem zmysłów oraz motoryki.
Ścieżka została przygotowana z różnych materiałów o rozmaitych fakturach i kolorach. Dzieci chodziły boso po miękkich gąbkach, szorstkich matach, pachnących ziarnach i chłodnych kamyczkach. Każdy krok był dla maluchów nowym, ciekawym doświadczeniem, które wywoływało śmiech, zdziwienie i ogromną ciekawość.
Zajęcia te pozwoliły dzieciom poznawać świat za pomocą dotyku – jednego z najważniejszych zmysłów w ich rozwoju. Różnorodność powierzchni zachęcała do eksplorowania i poruszania się w bezpieczny, kontrolowany sposób. Przy okazji wspieraliśmy także równowagę, koordynację ruchową i świadomość ciała.
W czasie zajęć panowała radosna atmosfera, a dzieci chętnie wracały na swoje ulubione fragmenty ścieżki. Dla wielu z nich było to pierwsze takie doświadczenie – i na pewno nie ostatnie.
Zajęcia na ścieżce sensorycznej były nie tylko świetną zabawą, ale także ważnym elementem wspierającym rozwój integracji sensorycznej u najmłodszych. To była prawdziwa uczta dla małych stópek!
Dzień Chłopaka
Dzień Chłopaka w naszym żłobku minął w radosnej i pełnej uśmiechu atmosferze. Była to wyjątkowa okazja, by uczcić naszych małych chłopców i sprawić im dużo przyjemności poprzez wspólne zabawy oraz twórcze działania.
Jedną z głównych atrakcji tego dnia było kolorowanie sylwety chłopca. Dzieci z zaangażowaniem i dużą radością wybierały kolory, ozdabiały obrazki naklejkami i tworzyły własne wersje małych bohaterów. Było to nie tylko kreatywne zajęcie plastyczne, ale też doskonała okazja do rozmowy o tym, kim jest chłopak i co lubi robić.
Uśmiechy na twarzach dzieci były najlepszym dowodem na to, że ten dzień był dla nich naprawdę wyjątkowy.
Wspólne świętowanie, radosna atmosfera i ciepłe gesty sprawiły, że Dzień Chłopaka pozostanie miłym wspomnieniem zarówno dla dzieci, jak i opiekunek.
Dzień spadającego liścia
Dziś w żłobku obchodziliśmy "Dzień Spadającego Liścia" z okazji nadchodzącej jesieni. Dzieci miały okazję poznać piękno tej pory roku poprzez różnorodne zabawy i aktywności. Zaczęliśmy od kolorowania liści, które spadają z drzew. Maluchy mogły wybrać swoje ulubione kolory i stworzyć kolorowe obrazy, co rozwijało ich zdolności manualne oraz wyobraźnię.
Następnie dzieci miały okazję do segregowania kasztanów i żołędzi, co pozwoliło im lepiej poznać różnice między tymi darami jesieni. Ta aktywność rozwijała umiejętności motoryczne oraz spostrzegawczość.
Zajęcia na świeżym powietrzu były równie ekscytujące. Dzieci miały okazję obserwować spadające liście. Była to świetna okazja, by poczuć atmosferę zmieniającej się przyrody i poznać cykl życia roślin. Cały dzień minął w radosnej atmosferze, pełnej uśmiechów i twórczej zabawy.
Dzień Kropki
Z okazji Międzynarodowego Dnia Kropki dzieci uczestniczyły w radosnej, kreatywnej zabawie. Przygotowany został kolorowy kropkowy tor, który zachęcał maluchy do ruchu i eksploracji – dzieci z pomocą opiekunek przechodziły z kropki na kropkę, omijały kolorowe punkty i uczyły się przez zabawę.
Odbyły się również zajęcia plastyczne, podczas których malowały paluszkami kropki. Była to doskonała okazja do rozwijania małej motoryki i wyobraźni. Kropkowy dzień pełen był kolorów, uśmiechu i twórczej radości!
Pierwsze dni w żłobku
Słońce schowało się za chmurkę, plecaki (a raczej pieluszki!) spakowane, a my — pełni energii i nowych pomysłów — wróciliśmy do żłobka. Choć niektórzy z nas ledwo zdążyli się zorientować, że wakacje się skończyły, to już pierwszego dnia było słychać w salach: tupot małych stóp, szelest klocków… i gdzieniegdzie płacz (czyli klasyka adaptacji!).
Zgodnie z tradycją naszego żłobka, zostaliśmy podzieleni na trzy grupy: Jagódki, Jeżynki i Malinki. W każdej grupie czekają na nas nasze kochane Panie Opiekunki: Ewa, Anita, Izabela, Anna, Katarzyna. W tym roku szkolnym nasza żłobkowa rodzina się powiększyła — do zespołu dołączyła Pani Angelika (witaj na pokładzie!). Ma już za sobą pierwsze kontakty z „małymi negocjatorami” (szczególnie podczas układania się do snu czy posiłków).
Z ogromną serdecznością przywitały nas po wakacjach — szczególnie tych najmniejszych, którzy po raz pierwszy odważyli się przekroczyć próg żłobka i jeszcze nie do końca wiedzą, że to miejsce pełne zabawy, śmiechu…
Nie tylko dzieci przechodziły adaptację! Wspierani ciepłym słowem Pani Dyrektor, nowi Rodzice dzielnie przeżyli pierwsze rozstania, a niektórzy nawet powstrzymali łzy...
Mimo że pierwsze dni to trochę płaczu, trochę tulenia, a czasem nieprzewidziane sytuacje np. z klockami w buzi, to jedno jest pewne — w naszych salach znowu jest gwarno, radośnie i pełno życia!
Ruszamy więc pełną parą w nowy rok szkolny! Przed nami mnóstwo przygód, zabaw, świętowania, tańców, malowania po wszystkim (czasem nie tylko po kartkach...) i nauki poprzez śmiech i odkrywanie świata.
Gotowi?
AKTUALNOŚCI 2025 / 2026